Bajka o dwóch zamkach

Dawno, dawno temu, na wzgórzu otoczonym mglistymi lasami i błękitnymi jeziorami, stały dwa zamki. Każdy z nich był inny – jeden wysoki i dumny, drugi niski, lecz wytrzymały. Pierwszy nosił imię Zamek Srebrny , a drugi – Zamek Złoty .

Srebrny Zamek był sławny w całym królestwie za swoją elegancję i lśniące mury, które błyszczące jak gwiazdy odbijały promienie słońca. Mieszkał tam dumny Książę Lśniący, który uważał się za najpiękniejszego i najmądrzejszego władcy we wszystkich czterech stronach świata. Codziennie urządzał wielkie balu z muzyką, tańcem i pysznymi potrawami, by każdy mógł podziwiać jego bogactwo.

Nieco niżej, na stoku wzgórza, stał Złoty Zamek. Był on znacznie skromniejszy – jego mury były prostsze, a komnaty nie tak przepychowe. Ale mieszkał tam Dobry Książe Złoty, który kochał swoich poddanych i dbał o każdego mieszkańca swojej doliny. Codziennie chodził wśród ludzi, pomagał chłopcom i dziewczynkom, słuchał opowieści starców i wspierał biednych.

Pewnego dnia nadciągnęła wielka burza. Wicher łamał drzewa, deszcz uderzał w szyby, a grzmoty trzęśli ziemią. Burza była tak potężna, że nawet Srebrny Zamek zadrżał w fundamentach. Książę Lśniący zatrzasnął bramy i schował się w najgłębszym lochu, modląc się, by burza minęła go i jego zamek.

Złoty Zamek również został trafiony przez pioruny, ale dzięki pracy mieszkańców, którzy wcześniej umocnili mury i dachy, zamek przetrwał. Książe Złoty razem z ludźmi gasił pożary, naprawiał uszkodzenia i nie spał wiele dni, dopóki wszystko nie zostało przywrócone do porządku.

Gdy burza minęła, Srebrny Zamek miał pęknięte mury i pogięte wieże. Ludzie przestali go odwiedzać, bo stracili szacunek dla księcia, który rzucił ich w potrzebie. Książę Lśniący pozostał sam, bez przyjaciół i bez serc ludzi.

Natomiast Złoty Zamek zdobył serca całej krainy. Ludzie mówili: „To nie piękne ściany czynią zamek wartym uwagi, ale serce jego władców”.


Moralność bajki:

Prawdziwe bogactwo nie leży w złocie czy blasku, ale w sercu, dobroci i trosce o innych.